- Witaj Niall! I ty.... - powiedział Harry, a Cat z trudnością powstrzymała śmiech.
- Cześć - powiedziała Lucy ze sztuczną słodkością w głosie.
Weszli do salonu w rezydencji Styles'ów. Była urządzona w stylu bardzo nowoczesnym.
- Yy to ja pójdę po jedzenie - powiedziała Cathy i wstała
- Nie, nie, nie siostruniu. Ja pójdę, ty tu zostań - rzucił Styles i wyszedł do kuchni tym samym zostawiając Cathy z jej rywalką. Gotowała się w niej wielka złość i chciała się rzucić na Lucy, ale wymusiła uśmiech.
- A więc, jak wam się ze sobą chodzi?
- Y, świetnie - odpowiedziała Lucy która już siedziała na kolanach Irlandczyka. W tej chwili wparował Hazz z jedzeniem, a Niall kazał Lucy zejść. Ta się oburzyła, ale go posłuchała. Siedzieli tak jeszcze godzinę, po czym goście poszli, a Cat poszła pobiegać. Włożyła na uszy słuchawki i włączyła piosenki Ed'a Sheeran'a. Działały na nią kojąco. Gdy tak sobie biegła zauważyła bardzo ciekawy obrazek. Lucy całowała się z jakimś innym facetem. Korzystając z okazji zrobiła im zdjęcia i pobiegła do domu Nialla. Od razu wpuścił ją do środka.
- A więc to prawda? - spytał chowając ręce w dłoniach
- Tak, ona nie była ciebie warta - przytuliła go
- Ja ją kochałem, a ona... Suka... Wyśle jej SMS-a żeby się ode mnie odwaliła. Mam jej dość
- Tylko się nie załamuj bo nie warto. Ona jest dziwką i nią pozostanie, nic tego nie zmieni.
- Jak ja mogłem być tak ślepy! Przecierz ona leciała tylko na kasę! - przytulił Cat jeszcze mocniej
- Nie martw się, jesteś przystojny i mądry. Szybko sobie znajdziesz idealną dziewczynę...
- Na razie wszystko sobie muszę przemyśleć.
- To ja już pójdę - Cathy skierowała się w stronę wyjścia.
- Zaczekaj! Wiesz... - w tej chwili zadzwonił jej telefon, to Harry martwił się o nią i dzwonił.
- Wiesz, może innym razem - ucałowała go po przyjacielsku w policzek i pobiegła w stronę domu, dotarła tam po 10 minutach. W domu czekała na nią zaciekawiony brat i mama krzątająca się po kuchni.
- A gdzie to się biegało? - spytał, a Cat dała mu komórkę, pokazując zdjęcia - O cholera! Wiedziałem, że ona go nie kocha! Został w domu sam?
- Tak
- O kurcze! On może zrobić coś głupiego... Jade do niego, ty dzwoń do chłopaków i ustal dyżury - wziął bluzę z wieszaka, wsiadł do auta i pojechał. Cathy natomiast obdzwaniała resztę zespołu. Zdążyła już się z nimi dobrze poznać, nawet powoli zaczęli się przyjaźnić. Dyżur Cat wypadł od 21 do 7 rano. Zostało jej jeszcze kilka godzin więc przespała się. Obudziła się o 20.50 i szybkim krokiem wyruszyła w strone domu blondyna. Gdy szła, było całkiem ciemno. Usłyszała za sobą dwa niskie głosy. Odwróciła się. Było tam dwóch mężczyzn w dresach. Zbliżali się do niej.
- Stary, patrz! Jakaś dziana lalunia! - odezwał się niższy. Na twarzy Cathy zapanował strach. - Co z nią robimy Kozioł? - powiedział wyższy, a drugi szepnął mu coś na ucho. Zaczeli się dobierać do Cat, ona próbowała krzyczeć, gryźć ich, ale nic nie pomagało. Na koniec. pobili ją i straciła przytomność. Obudziła się w szpitalu, podpięta do tych kabelków. Siedzieli przy niej Harry, Niall, mama, Lou i El, Liam i Dani oraz Zayn i Perrie.
- Patrzcie! Budzi się! Harry idź po lekarza. - powiedziała mama, a Harry posłusznie wyszedł. Wszyscy zaczeli się przekrzykiwać jak to wspaniale, że Cat się obudziła. Wszyscy oprócz Nialla. On siedział ze łzami w oczach i trzymał ją za rękę.
- Cat, to moja wina. Gdybym nie zaczął chodzić z Lucy, nie załamał bym się i nie byłoby tych dyżurów.
- Nie Niall, to nie twoja wina. Mogłam iść na około... - w tej samej chwili wszedł lekarz. Od razu wszyscy zasypali go lawiną pytań.
- Panna Styles jest we wmiarę dobrym stanie, wyjdzie prawdopodobnie po jutrze, ponieważ trzeba jej zrobić jeszcze kilka badań. No dobrze, ja idę na obchód szpitala. Zatem do widzenia. - wyszedł
- Zostawicie mnie i Cat na chwilę samych? - spytał Niall
- Ok, tylko bądźcie grzeczni - powiedział Hazz i wszyscy posłusznie wyszli
- To o czym chciałeś ze mną pogadać?
- Pamiętasz naszą ostatnią rozmowę u mnie w domu?
- Przypominam sobie...
- Obiecujesz, że jak ci coś teraz powiem to mnie nie znienawidzisz?
- Obiecuję, a teraz mów.
- Bo wiesz, wtedy kiedy Harry nam przerwał chciałem ci powiedzieć, że tą idealną dziewczyną dla mnie jesteś ty.....
- Niall... Nie wiem co powiedzieć... - pocałowała go
- To znaczy że zostaniesz moją dziewczyną?
- No jasne! - wtem do sali weszła Eleonor z Louisem.
- Niall, chłopaki się pytają czy idziesz z nami do Nando's - powiedział Lou
- Nie, zostanę tu z Cat...
- Zakochał się! Będzie z was cudna para! - stwierdziła El
- Zostawicie mnie i Cat na chwilę samych? - spytał Niall
- Ok, tylko bądźcie grzeczni - powiedział Hazz i wszyscy posłusznie wyszli
- To o czym chciałeś ze mną pogadać?
- Pamiętasz naszą ostatnią rozmowę u mnie w domu?
- Przypominam sobie...
- Obiecujesz, że jak ci coś teraz powiem to mnie nie znienawidzisz?
- Obiecuję, a teraz mów.
- Bo wiesz, wtedy kiedy Harry nam przerwał chciałem ci powiedzieć, że tą idealną dziewczyną dla mnie jesteś ty.....
- Niall... Nie wiem co powiedzieć... - pocałowała go
- To znaczy że zostaniesz moją dziewczyną?
- No jasne! - wtem do sali weszła Eleonor z Louisem.
- Niall, chłopaki się pytają czy idziesz z nami do Nando's - powiedział Lou
- Nie, zostanę tu z Cat...
- Zakochał się! Będzie z was cudna para! - stwierdziła El
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki jakiś dziwny .__. Jesteś = Skomentuj :) xx
Super rozdział i mam nadzieję, że szybko pojawi się nn. Zajrzyj też do mnie w wolnym czasie ;)
OdpowiedzUsuńSuper!♥
OdpowiedzUsuńI zapraszam :)
http://worldoflove145.blogspot.com/
Super! ale za nie ma następnych dopiero po np 2 tyg.
OdpowiedzUsuńJuż nie długo bd kończyć rozdział 4 ;D
Usuń