piątek, 10 maja 2013
Rozdział 6
Nad ranem, wszyscy zmęczeni i trochę już wytrzeźwieni rozeszli się do domów. Niall, jak to na dżentelmena przystało, odprowadził Cathy pod same drzwi.
- Może wejdziesz? - zaproponowała
- Nie, nie będę robił wam problemu...
- No chodź.. - pociągnęła go za rękę i weszli do domu. Przywitała ich pani Styles. Była widocznie czymś zaniepokojona. Cat spytała jej co się stało. Odpowiedziała, że gdy byli na imprezie, dzwoniła do niej mama Zayna. Podobno Walihya miała wypadek. Jesy w ciężkim stanie. Twarze Cat i Nialla od razu posmutniały.
- Alleee.... - Cat próbowała coś z siebie wydusić, lecz nie dała rady. Niall przytulił ją i zaczął pocieszać. Mama Cat poszła do kuchni. Cat zaprosiła Nialla do swojego pokoju, gdzie zaczęli rozmawiać na różne wesołe tematy. To poprawiło humor Cat. Po 15 minutach postanowili sprawdzić co robą Lea i Harry. Cat poszła szukać przyjaciółki, a Niall za zadanie miał znaleźć Harrego. Poszli do ich pokoi. Cat nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła w pokoju swojego brata. Nie zwróciła uwagi na okropny bałagan. Jej wzrok przykuło to, kto leżał w łóżku Harolda.
- Misiu, chodź tu! - powiedziała szeptem Stylesówna do swojego chłopaka, który od razu zareagował na jej słowa. Razem wparowali do pokoju.
- O mój boże! Wy ten teges...? - krzyknął blondyn
- Nie! Nie! - wzbraniali się Harry i Lea
- To czemu śpisz u niego w łóżku? - spytała Cat
- Jak byliśmy pijani to nie mogłam trafić do siebie i...
- Dobra, już się nie tłumaczcie. Najważniejsze że do niczego nie doszło.
- Ale to zostanie między naszą czwórką, ok? - upewnił się loczek. Nie czekał długo na twierdzącą odpowiedź. Siedzieli i rozmawiali jeszcze 15 minut, aż Ann zawołała ich na obiad. Wszyscy zjedli go z apetytem, a Niall wziął jeszcze dokładkę. Później poszedł do pokoju Cat i rozpoczął z nią rozmowę.
- Wiesz że za dwa tygodnie jest gala BRITS? I mam pytanko.. Czy zacna panienka Cathy zechciałaby się tam ze mną wybrać?
- A jestem godna?
- Jesteś!
- Bardzo chętnie - uśmiechnęła się Cat
- To świetnie! - objął ją ramieniem - Mówiłem ci już jak cię kocham?
- Tak, uwielbiam gdy to mówisz - musneła delikatnie jego usta - Macie dziś próbę?
- Dopiero o 15. Więc mamy jeszcze trochę czasu dla siebie.
- Coś proponujesz?
- JEDZENIEE!!!!
- Hah, no dobrze. Idę po kanapki - wyszła z pokoju, a wracając 5 minut później, przyniosła duży talerz kanapek z Nutellą i gorące kakao. Żarłok zjadł większość jedzenia, a Cat pozostały 3 kanapki.
- Zemszcze się - powiedziała Cat i walnęła Nialla poduszką
- Eej! Co to ma być? - zaczął ją łaskotać
Zabawa trwała w najlepsze aż zaczęła się zbliżać godzina 15. Niall i Harry pojechali na próbę. Dziewczyny zaś wybrały się na zakupy. Zajeło im to 3 godziny, w efekcie Cat kupiła sobie lity z ćwiekami, miętowy płaszczyk po kolana i kilka kosmetyków, a Lea legginsy galaxy, kurtkę skórzaną i czerwone szpilki. Skierowały się jeszcze do Starbucks'a po kawę. Spotkały tam kilka Directioners. Od razu zostały rozpoznane.
- Możemy zrobić sobie z wami zdjęcia? - spytała jedna z nich. Cat i Lea spojżały na siebie pytająco.
- Tak, jasne! - uśmiechnęła się Cathy
Stały i rozmawiały z nimi pół godziny. Na koniec fanki dały im swoje twittery. Dziewczyny obiecały, że dadzą im follow ze swoich kont i poproszą o to 1D. Były wniebowzięte.
- Ale dziś było fajnie! Nie wiedziałam, że ich fanki nas akceptują! - ekscytowała się Lea w drodze do domu. Dotarcie tam zajęło im 20 minut. Zjadły kolację i zajęły się sobą. Cat wzięła zimny, orzeźwiający prysznic. Nagle zrobiło jej się trochę słabo, ale stwierdziła że to nic, ubrała się i poszła do swojego pokoju. Padła na łóżko i zasnęła.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)